Objęta Patronatem Medialnym przez Portal MMO niezależna gra Zero-G wkracza w zupełnie nowy etap rozwoju wraz z wdrożeniem aktualizacji Alpha 5.6.0 o podtytule Shield of Souls. W wirtualnym uniwersum stworzonym przez rzymski zespół deweloperów właśnie rozpoczął się rok 2160, a piloci otrzymali dostęp do otwartej ekspedycji Bulla Animarum. Najnowsza wersja tego przeglądarkowego tytułu całkowicie przebudowuje dotychczasowy model starć zbrojnych, kładąc nacisk na bezpośrednią walkę ramię w ramię z innymi graczami. Nowe moduły współdzielenia osłon, zabójcze roje obcych dronów, niszczyciele klasy Velite oraz misje wymagające bezwzględnej kooperacji sprawiają, że przetrwanie w Układzie Słonecznym zależy teraz od zgrania całej floty.

Przez długi czas potyczki w Zero-G przypominały pojedynki toczone równolegle przez osobnych dowódców, którzy po prostu znaleźli się w tym samym sektorze i ostrzeliwali największe zagrożenie. Aktualizacja Alpha 5.6.0 definitywnie kończy z tym podejściem za sprawą technologii Vinculum Aegidis, wprowadzającej do rozgrywki element świadomego ryzyka taktycznego. Jest to specjalistyczny moduł tworzący most energetyczny pomiędzy statkiem gracza a jednostką sojusznika, co pozwala na bezpośrednie przekazywanie energii tarcz ochronnych. W momencie aktywacji osłony dawcy ulegają osłabieniu, podczas gdy bariera chroniąca towarzysza broni staje się proporcjonalnie silniejsza, tworząc w praktyce jedną wspólną pulę wytrzymałości dla połączonych jednostek.

Konstrukcja tego urządzenia sprawia, że dla samotnego pilota jest ono całkowicie bezużyteczne, a jego prawdziwy potencjał ujawnia się wyłącznie podczas skoordynowanych działań zespołowych. Podstawowy wariant Vinculum Aegidis Minus podtrzymuje transfer energii przez jedną sekundę na dystansie do pięciu kilometrów, natomiast zaawansowana wersja Maius utrzymuje połączenie przez pięć sekund w promieniu aż dwudziestu kilometrów. Takie rozwiązanie otwiera przed organizacjami graczy zwanymi Ventures zupełnie nowe scenariusze, w których ciężko opancerzony okręt bojowy może osłaniać bezbronny transportowiec przemysłowy, przyjmując na własne generatory uderzenia wrogiego ostrzału. Ewolucja systemów bojowych doskonale uzupełnia wcześniejsze fundamenty projektu, który jeszcze niedawno rozwijał się jako przeglądarkowe MMO hard sci-fi z nowym systemem planet i sondami badawczymi, pozwalając na ręczne lądowania w pełnej skali oraz wytwarzanie aparatury pomiarowej.
Wraz z nadejściem roku 2160 w świecie gry wystartowała ekspedycja Bulla Animarum, która wprowadza trzy nowe rodzaje zadań bojowych: Absorb, Beacon oraz Channel. Pierwszy z nich polega na przetrwaniu starcia po przyjęciu określonych uszkodzeń pancerza, a drugi wymaga ściągania na siebie ognia obcych przy użyciu specjalnych wabików sygnałowych. Największą rewolucję stanowi jednak trzeci wariant misji, którego ukończenie w pojedynkę jest z założenia całkowicie niewykonalne. Zadanie typu Channel wymaga bowiem obecności drugiego pilota po drugiej stronie kanału energetycznego, a żadna ilość indywidualnych umiejętności czy lepszego ekwipunku nie zastąpi żywego sojusznika w kokpicie sąsiedniego statku.

Projektanci ze studia w Rzymie zdecydowali się w tym miejscu na odważny krok, który idzie pod prąd współczesnym trendom w gatunku gier wieloosobowych. Standardowe podejście twórców zakłada zazwyczaj, że każdą aktywność da się zrealizować samotnie przy nieco mniejszej wydajności, traktując grę w grupie jedynie jako opcjonalny atut. Autorzy Zero-G postąpili dokładnie odwrotnie, wychodząc z założenia, że najczęstszym powodem narzekań społeczności w niszowych produkcjach jest zbyt mała liczba aktywnych towarzyszy w przestrzeni. Ułatwianie zabawy samotnym wilkom nigdy nie rozwiąże tego problemu, dlatego nowe wyzwania zaprojektowano tak, aby piloci musieli się komunikować, ustalać podział ról i wspólnie wylatywać w przestrzeń z kosmodromu Grottaglie lub baz na Marsie.

Konieczność ścisłej koordynacji wynika bezpośrednio z nowego zagrożenia wykrytego przez wywiad w wewnętrznym Układzie Słonecznym, którym okazały się bezzałogowe roje dronów typu Minor Stinger. Pojedyncza jednostka tego typu jest niezwykle lekka i łatwa do zniszczenia jednym celnym trafieniem, lecz przenosi działo o nieproporcjonalnie dużej sile rażenia i nigdy nie atakuje w odosobnieniu. Starcia z tym przeciwnikiem stanowią surową karę dla dowódców stosujących klasyczny, skoncentrowany ostrzał na jednym celu. Skierowanie wszystkich baterii na pojedynczego drona kończy się jego natychmiastową eliminacją, ale w tym samym ułamku sekundy pozostałych dziewiętnaście maszyn z roju bezkarnie dziurawi kadłub gracza.

Odpowiedzią na tę taktykę obcych jest rozbudowany panel dowodzenia dla bitew flotowych, obsługujący teraz płynnie setki jednostek jednocześnie. Po lewej stronie interfejsu wyświetlane są okręty gracza oraz formacje sojusznicze, natomiast po prawej widnieją cele należące do obcych, co pozwala na precyzyjne zarządzanie postawą bojową i użyciem przedmiotów specjalnych. Kapitanowie mogą od teraz jednym kliknięciem rozdzielić ogień poszczególnych dział pomiędzy różne drony lub ręcznie przypisać wybrane lufy do konkretnych wrogów, zachowując opcję pełnej koncentracji ostrzału na ciężkich fregatach. Przed zaryzykowaniem utraty prawdziwego statku wszystkie manewry oraz ustawienia eskorty można przetestować w rozbudowanym symulatorze walki, sprawdzając swoją taktykę w scenariuszach obrony Księżyca, Wenus czy Marsa.

Do zwalczania fal lekkich jednostek wroga oraz wspierania sojuszników zaprojektowano dwa nowe niszczyciele oparte na technologii Vinculum: Velite oraz Velite Custos. Okręty te charakteryzują się unikalną konstrukcją, w której pojemność osłon ponad dwukrotnie przewyższa wytrzymałość samego kadłuba, choć odbywa się to kosztem krótszego zasięgu uzbrojenia wynoszącego odpowiednio sześć oraz dziesięć kilometrów. Taka specyfikacja czyni je mniej skutecznymi w bezpośredniej wymianie ognia z dużymi fregatami, ale sprawia, że sprawdzają się idealnie w czyszczeniu sektora z dronów i zwiadowców. Potężne generatory tarcz czynią z nich zarazem naturalne baterie energetyczne dla reszty floty, zdolne utrzymać przy życiu jednostki wydobywcze i transportowe w najgorętszych strefach konfliktu.

Wprowadzenie wyspecjalizowanych okrętów eskortowych jeszcze mocniej spaja militarny aspekt gry z jej fundamentem przemysłowym, w którym brak walk PvP sprzyja budowaniu wspólnej cywilizacji. O tym, jak głęboko przemyślany jest to ekosystem, przekonuje realistyczna kosmiczna ekonomia Zero-G Universe, gdzie nawet nachylenie stoków i kształt dolin z danych topograficznych NASA wpływają na tempo pracy sond oraz zużycie energii. W świecie napędzanym fizyką Newtona informacja geologiczna sprzedawana w ramach misji Publish staje się cennym towarem oszczędzającym czas innych pilotów, a wąska specjalizacja pozwala graczom spełniać się w roli producentów aparatury, logistyków lub dowódców polowych. Nowe niszczyciele klasy Velite domykają ten łańcuch zależności, zapewniając ochronę ekspedycjom poszukującym rzadkich pierwiastków na asteroidach i powierzchniach planet.

Wyprawy w niebezpieczne rejony Układu Słonecznego przynoszą teraz nagrody, których nie da się wyprodukować w żadnej stoczni ani kupić jako gotowego schematu. Wśród wraków i nagród za operacje w terenie piloci mogą natrafić na artefakty czasowe z kategorii Chronica, znane jako Clepsidra Minor oraz Clepsidra Maior, potrafiące bezpośrednio manipulować upływem czasu. Mniejszy wariant pozwala wydłużyć czas trwania misji o trzydzieści minut lub skrócić pozostały czas procesu produkcyjnego o trzydzieści procent, natomiast większy odpowiednik podwaja te wartości do pełnej godziny lub sześćdziesięciu procent. Równocześnie ulepszone sensory okrętowe i planetarne tablice PSAR zaczęły rejestrować w symulatorze walki ukrytą właściwość flot obcych określaną jako cecha, czyli Trait — powtarzalny ciąg znaków pokroju S6C251A1D12466, którego znaczenia nie zdołał jeszcze rozszyfrować żaden z graczy.

Wszystkie te nowości można zobaczyć w ruchu na pierwszym w historii gry dziewięćdziesięciosekundowym zwiastunie rozgrywki Zero-G, który w dynamicznym tempie prezentuje dokowanie do stacji orbitalnych, przeloty nad rzeźbą terenu Marsa, kruszenie asteroid laserami górniczymi oraz zacięte starcia z rojem. Twórcy zapoczątkowali również cykliczną serię tekstową dla społeczności, publikując pierwszy odcinek dziennika deweloperskiego Zero-G Journal poświęcony aktualizacji Shield of Souls, podsumowujący wrześniowe prace nad serwerem walki i plany na kolejne miesiące.
Zainteresowało Cię ZERO-G Universe?
Przeczytaj recenzję gry. którą dla Ciebie przygotowaliśmy.
Zobacz inne niezależne produkcje,
które opisaliśmy.
Tworzysz gry i chciałbyś, abyśmy przyjrzeli się Twojemu tytułowi? Napisz do nas na [email protected] i zgłoś swój projekt - jeśli nam się spodoba, napiszemy o nim!



Portal MMO
Nasza misja to łączenie pasji do gier, przełomowych technologii i zarabiania online z trendami w mediach, aby dostarczać Wam najbardziej wartościowe informacje, analizy, rankingi i zestawienia.
Rodzaj: MMORPG
Grafika: 2D • Premiera: 2026 • PvP: Nie • PvE: Tak •
Koszt: Darmowa (free-to-play) ✪ Dostępne treści Premium • Platformy: Przeglądarka: PC, Mac, Linux ✪ Urządzenia mobilne: iOS , Android ✪ Bez pobierania ✪ Bez klienta • Wersja PL: Nie •
Producent: Zero-G Team ✪ Trzech inżynierów z Włoch • Wydawca: Zero-G Team ✪ Projekt niezależny • Tematyka: Hard Science fiction ✪ Kosmos ✪ Realistyczny Układ Słoneczny
| Ocena | Premiera | |
| 6. Wild Terra Online | 7.7 | 2016 |
| 7. Star Stable | 7.6 | 2012 |
| 8. Fallout 76 | 7.6 | 2018 |
| 9. Hero Zero | 7.5 | 2011 |
| 10. WarTank | 7.5 | 2015 |