Conqueror's Blade - widowiskowy castle siege i dobre MMO w PortalMMO.pl

Conqueror's Blade - widowiskowy castle siege i dobre MMO

Conqueror's Blade - widowiskowy castle siege i dobre MMO

Kilka miesięcy temu w ramach krótkiego tekstu przedstawiliśmy Wam Conqueror’s Blade. Produkcję stworzoną przez studio Booming Games, a wydaną przez My.com. Tytuł szybko zyskał rozgłos już w początkowych fazach testowych i stał się jedną z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku mimo wielu problemów natury zarówno technicznej, jak i gameplayowej. Narzekano głównie na losowe wyłączanie się gry oraz sztywny system walki, który powinien być w takiej grze sprawą priorytetową. Czy Conqueror’s Blade jest dziś lepszą grą?

Darmowe For Honor?

Conqueror’s Blade to, w dużym skrócie, MMORPG. Celem naszej przygody będzie uzyskanie jak największych wpływów na strategicznej mapie świata. W tym celu bierzemy udział w oblężeniach wrogich fortyfikacji na otwartym polu bitwy, które daje nam względną swobodę w podejmowaniu decyzji strategicznych. Wiele osób zauważa pewne pomysły zaczerpnięte z innych gier. Często wśród moich znajomych, podczas rozmyślań nad wspólną grą, określany był jako “darmowy For Honor” i faktycznie - gra jest tak odbierana przez graczy sugerujących się materiałami promocyjnymi. W rzeczywistości jest natomiast zupełnie czymś innym. Jest to ciekawy miszmasz. Z jednej strony stara się być grą akcji z elementami strategii czasu rzeczywistego przypominającą rdzeń rozgrywki Mount & Blade. Z drugiej strony jest to po prostu multiplayerowa battle arena, która nieco przypomniała mi o ogrywanym przeze mnie Panzar. Z trzeciej natomiast, ogrywając tytuł czułem się jakbym grał w Total War Arenę, z tą różnicą, że w perspektywie TPP. Budowa map nieco przypomina te, z którymi miałem do czynienia w Arenie, a  bitwa kończy się tak samo - po przejęciu dwóch flag przez drużynę. Ponadto, podczas oblężenia zamku kierujemy nie tylko naszym bohaterem, ale również wybraną jednostką. Możemy wydawać podstawowe rozkazy, takie jak atak oraz podążanie za naszym bohaterem. Dobrze jest również odpowiednio ustawić jednostkę w odpowiednim szyku - to również wzmacniało moje skojarzenia z Total Warem. Jednostki możemy ulepszać w drzewku inspirowanym tym, które znajdziemy chociażby w World of Tanks.

Drętwe widowisko

Rozgrywkę zaczynamy naturalnie, od stworzenia postaci. Już na tym etapie gra zapowiada się na całkiem solidne MMORPG. Opcji personalizacji wyglądu jest tutaj dość sporo. Po stworzeniu persony wybieramy jedną z kilku nacji oraz typ oręża. Rodzajów żołnierza jest dokładnie osiem - pikinierzy, lansjerzy, jednostki dystansowe, rycerze z tarczą itd. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Niestety sam model walki wciąż nie uległ zmianie i pozostaje piętą achillesową tej gry. “Castle siege” jest widowiskowy, ale cały jego potencjał zmarnowany został przez system walki właśnie. Piękno widoku trebuszy oraz innych konstrukcji wspierające szturm zamku na tle całej armii animowanej na silniku gry, przyćmione jest przez drewnianą walkę. Nasz bohater bywa nieresponsywny lub blokuje się w tłumie z winy dużych hitboxów. Animacje wybijają z immersji, a o tworzeniu kombinacji ciosów nawet się nie marzcie. Ponadto, negatywne aspekty systemu walki potęgowane są przez słaby kod sieciowy. Mimo odpowiedniego “pingu” i tak odczuwałem opóźnienie w zadawaniu obrażeń. Szkoda, bo właśnie w walce spędzimy tutaj większość czasu, ale jeśli ktoś się do powyższych wad przyzwyczai, to będzie czerpać z gry wiele przyjemności. Każda z klas posiada unikalne zdolności, ale nie zetkniemy się tutaj z magią lub jakimikolwiek motywami fantasy. Ot, zwykłe średniowiecze. Gra skierowana jest do bardzo konkretnej grupy odbiorców, a mimo to radzi sobie świetnie i przyciąga coraz to świeższych graczy.

Wtrącono tutaj kilka elementów typowych dla RPG, m.in. bogaty rozwój postaci, crafting itd. W grze nie ma jako takiego huba. Wchodząc do gry, rozpoczynamy sesję w mieście, gdzie wchodzimy w interakcje z innymi graczami, lub NPC-ami. Interfejs jest przejrzysty i posiada kilka miłych usprawnień dla gracza. Przykładowo, wystarczy kliknąć kursorem na podświetlonej nazwie NPC-a w treści questa, aby nasz bohater udał się do niego automatycznie. Jest to funkcja zbawienna dla ludzi, których nudzi “manualne” podróżowanie po otwartym, świecie. Na szczęście jest to jedyna zautomatyzowana akcja w grze. Oprawa graficzna stoi na dobrym poziomie, ale napotkałem jeden problem - płynność animacji jednostek lub elementów środowiska (np. flagi) spada wraz ze wzrostem odległości od obserwowanego obiektu. Patrząc na jednostki oddalone o kilkanaście metrów, zauważymy że jakość animacji drastycznie spada. Flagi powiewają jakby były plastikowe, a pikinierzy teleportują się o kilka metrów z częstotliwością co sekundę. Co prawda ogrywałem tytuł na ustawieniach średnio-niskich, ale ta niedoskonałość widoczna jest również na wyższych presetach. A skoro już o ustawieniach graficznych mowa, warto podkreślić że optymalizacja uległa znacznej poprawie. Nie oznacza to natomiast, że jest idealnie. Gra wciąż nie wygląda adekwatnie do wymagań sprzętowych. Na szczęście warstwa audio pozbawiona jest wszelkich bardziej dokuczliwych problemów technicznych, ale również nie jest ona górnych lotów. Ścieżka dźwiękowa jest okej, ale w efektach dźwiękowych brakuje jakiejś głębi i lepszej separacji stereo.

Na ten moment można się w grze całkiem nieźle bawić - podróżować między lokacjami, eksplorować świat, wchodzić w interakcje z innymi, tworzyć przedmioty, bawić się w politykę oraz angażować w życie klanów itd. Choć jakaś społeczność graczy boi się o pay to win, to na chwilę obecną wydawca radzi sobie całkiem nieźle i nie sięga po drastyczne rozwiązania. Conqueror’s Blade okazuje się być niezwykle rozbudowanym MMORPG. Tak rozbudowanym, że chcąc opisać wszystkie aspekty, musiałbym zwiększyć objętość tekstu dwukrotnie. Gra jest bardzo dobrym MMO, ale odrzuci graczy szukających satysfakcjonującego gameplayu. Dlatego odrzuciła właśnie między innymi mnie. Nie oznacza to, że Conqueror’s Blade jest grą złą - po prostu skierowana jest do bardzo wąskiej grupy. Poprawa systemu walki na pewno przyciągnęłaby mnie do gry ponownie. Zdecydowanie warto dać grze szansę. A nuż komuś z Was się spodoba.

Norber Lura

Norbert Lura

Studiuje socjologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Miłośnik kompetytywnych FPS’ów i gier wyścigowych, choć nie zamyka się w tych dwóch gatunkach. Jego pierwsze gry to Crash Team Racing, C&C Generals i przeglądarkowy Gladiatus. Poza grami uwielbia gadżety i branżę technologiczną w ogóle.

  • Conqueror's Blade

    Gatunek: Strategiczne
    Tematyka: średniowiecze
    Grafika: 3D
    Producent: Booming Games
    Wydawca: My.com
    Platformy: PC

    • 7.8
    • 0.0
    • 8.3
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Conqueror's Blade - Gameplay [HD]
The Crew 2 - Gameplay [HD]
The Crew 2 - Trailer [HD]
GTA Online - Gameplay [HD]
GTA Online - Trailer [HD]

Najchętniej grane

NAJCHĘTNIEJ GRANE 2
  • Sonda Conqueror's Blade
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze